Wyrok TK 2025 a służebność przesyłu – nowe prawa właścicieli gruntów
Nowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego a spory z koncernami energetycznymi
Czy właściciele gruntów zyskali silniejsze narzędzie ochrony?
W ostatnich latach coraz więcej właścicieli nieruchomości w Polsce wchodzi w spory z przedsiębiorstwami przesyłowymi, takimi jak operatorzy sieci energetycznych. Sednem konfliktu bywa korzystanie z prywatnych gruntów pod infrastrukturę techniczną – słupy, linie energetyczne czy stacje transformatorowe – często bez jasno uregulowanego tytułu prawnego. Przełomem w tego typu sprawach może okazać się wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16).
Koniec kontrowersyjnego zasiedzenia
Przez wiele lat przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się na możliwość zasiedzenia tzw. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu. W praktyce oznaczało to, że po odpowiednim okresie korzystania z cudzej nieruchomości – bez sprzeciwu właściciela – firma mogła uzyskać prawo do jej wykorzystywania bez konieczności zawierania umowy i wypłaty wynagrodzenia.
Trybunał Konstytucyjny uznał jednak taką praktykę za niezgodną z Konstytucją RP. W wyroku wskazano, że przepisy Kodeksu cywilnego nie mogą być interpretowane w sposób umożliwiający przedsiębiorstwom nabywanie takich praw kosztem ochrony własności prywatnej. Zdaniem Trybunału naruszało to m.in. konstytucyjne prawo własności oraz zasadę proporcjonalności.
Znaczenie dla właścicieli nieruchomości
Konsekwencje tego orzeczenia są daleko idące. Oznacza ono, że podmioty przesyłowe nie mogą skutecznie powoływać się na zasiedzenie w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed wprowadzenia przepisów o służebności przesyłu (czyli sprzed 2008 r.), jeżeli ich argumentacja opiera się na dotychczasowej, zakwestionowanej interpretacji.
W praktyce otwiera to drogę właścicielom nieruchomości do:
- dochodzenia wynagrodzenia za tzw. bezumowne korzystanie z gruntu,
- żądania ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem,
- kwestionowania wcześniejszych stanowisk przedsiębiorstw opartych na zasiedzeniu.
Przykład konkretnego sporu
Dobrym przykładem zastosowania wyroku TK jest sprawa dotycząca nieruchomości w miejscowości Połomia. Na działce należącej do osoby prywatnej znajduje się słupowa stacja transformatorowa wybudowana przez przedsiębiorstwo energetyczne. Spółka powoływała się na zasiedzenie prawa do korzystania z gruntu, wskazując na długotrwałe posadowienie infrastruktury.
Jednak w świetle nowego orzeczenia argument ten traci podstawy prawne. Właścicielka nieruchomości – reprezentowana przez pełnomocnika – wskazuje, że przedsiębiorstwo nie posiada obecnie żadnego skutecznego tytułu prawnego do korzystania z jej działki. W związku z tym domaga się:
- zapłaty za dotychczasowe bezumowne korzystanie,
- uregulowania sytuacji na przyszłość poprzez ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem.
Szansa na ugodę czy fala procesów?
W wielu tego typu sprawach pojawia się pytanie, czy spory zakończą się polubownie. Wyrok Trybunału może skłonić przedsiębiorstwa do negocjacji, ponieważ ich pozycja procesowa uległa osłabieniu. Z drugiej strony, duża liczba potencjalnych roszczeń może doprowadzić do wzrostu liczby spraw sądowych.
Pełnomocnicy właścicieli coraz częściej sygnalizują gotowość do skierowania spraw na drogę sądową w przypadku braku porozumienia. Jednocześnie podkreślają, że celem jest przede wszystkim wypracowanie rozwiązania korzystnego dla obu stron.
Nowa równowaga w relacjach właściciel–przedsiębiorstwo
Wyrok z grudnia 2025 r. może być postrzegany jako próba przywrócenia równowagi pomiędzy interesem publicznym a prawem własności. Dotychczas przedsiębiorstwa przesyłowe korzystały z silnej pozycji wynikającej z potrzeby zapewnienia infrastruktury technicznej. Obecnie większy nacisk położono na ochronę właścicieli gruntów.
Nie oznacza to jednak końca sporów. Przeciwnie – najbliższe lata pokażą, w jaki sposób sądy powszechne będą stosować wytyczne Trybunału i jak ukształtuje się praktyka rynkowa.
tel. 511040478

